Organizacje wspierające „Solidarność” w Niemczech

W latach 1980–1981 „Solidarność” mogła liczyć przede wszystkim na wsparcie niemieckich związkowców, zwłaszcza z DGB (Niemieckiego Zrzeszenia Związków Zawodowych). Związek mógł tez liczyć na przychylność kościoła ewangelickiego, np. w przygotowanie do planowanej na początku 1982 r. (na zaproszenie DGB) wizyty Lecha Wałęsy w Republice Federalnej Niemiec włączyła się – jako pośrednik – prywatna Akademia Ewangelicka w Loccum. NSZZ „Solidarność” popierała nawet części polityków – zarówno rządzącej do 1982 r. socjaldemokracji, jak i opozycyjnej w tym czasie chadecji. Przykładowo przedstawiciele lewego skrzydła w SPD mieli w 1981 r. zabiegać o utworzenie przedstawicielstwa „Solidarności” w RFN.

Po wprowadzeniu stanu wojennego w Niemczech Zachodnich wystąpiła wyraźna różnica w postawie społeczeństwa i polityków wobec „Solidarności” O ile w przypadku tych ostatnich dominował koniunkturalizm, to mieszkańcy RFN udzielali Polakom aktywnej pomocy, a także manifestowali swe poparcie dla nich (np. 30 stycznia 1982 r. dziesiątki tysięcy osób w ponad 100 miastach). Podobnie, jak przed 13 grudnia 1981 r., „Solidarność” wspierali związkowcy z DGB. Utworzyli oni Stowarzyszenie „Solidarność z Polską – DGB e.V” i wyekspediowali do naszego kraju (do 1992 r.) dary o wartości 3,5 miliona marek. Przekazywali wsparcie materialne działaczom podziemnej „Solidarności” przy okazji organizowanych, z zachowaniem konspiracji, wizyt w Polsce. Ponadto wspierali finansowo utworzone w marcu 1982 r. Biuro Informacyjne „Solidarności” w Bremie, którego zadaniem było koordynowanie pomocy dla związku w kraju oraz działalności grup solidarnościowych w Niemczech. Wyrażali też w swych rezolucjach i oświadczeniach poparcie dla „Solidarności” oraz potępiali jej delegalizację przez władze PRL, organizowali manifestacje – do największej z nich, pod hasłem „Solidarności z Solidarnością”, doszło 30 stycznia 1982 r. w Mülheim. W 1989 r. udało im się (po długich staraniach) doprowadzić do przyjazdu do Polski Erwina Kristoffersena, kierującego działem zagranicznym DGB. Przeprowadził on w naszym kraju szereg rozmów z działaczami i doradcami „Solidarności” oraz zaprosił L. Wałęsę do wizyty w RFN – doszło do niej we wrześniu 1989 r. Pomoc swoim polskim kolegom po fachu wyrzuconym z pracy przekazywał również Niemiecki Związek Dziennikarzy. Wsparcia związkowcom z Polski udzielał związek pocztowców czy lokalne związki branżowe. Spora pomoc, w tym dla internowanych i ich rodzin, napływała do Polski dzięki niemieckiemu Caritasowi – w latach 1981–1989 diecezja Essen w Zagłębiu Ruhry przekazała dary o wartości 27 milionów marek. Nie można nie wspomnieć o wsparciu ze strony zachodnioniemieckich studentów, organizowanej pod egidą IGFM (Międzynarodowego Towarzystwa Obrony Praw Człowieka we Frankfurcie), w ramach której do 1984 r. trafiała pomoc dla represjonowanych z powodów politycznych w PRL – co symptomatyczne pierwszy transport trafił do Gdańska. Miała ona przede wszystkim charakter charytatywny, ale niekiedy przemycano również do PRL sprzęt (np. drukarski) dla podziemnej „Solidarności”.

Na terenie Republiki Federalnej Niemiec w latach 80. powstawało bardzo wiele organizacji polskich w szeregu miast. W marcu 1982 r. odbył się nawet (przy wsparciu DGB) zjazd koordynacyjny 27 działaczy i członków „Solidarności” w Düsseldorfie. Niestety większość tych emigracyjnych organizacji nie okazała się tworami trwałymi. Do wyjątków należał np. Komitet Obrony Solidarności (od 1983 r. pod nazwą Towarzystwo Solidarność) utworzony formalnie w marcu 1982 r. w Berlinie Zachodnim, który przetrwał do końca lat 80. Udzielał on m.in. wsparcia represjonowanym działaczom „Solidarności” w kraju czy współorganizował demonstracje i konferencje prasowe w Niemczech Zachodnich. Wspierał również emigrantów z PRL. Z pewnością do najważniejszych polonijnych organizacji w RFN należała również Grupa Robocza Solidarność Eschweiler-Aachen formalnie utworzona w lutym 1983 r., najpierw w Eschweiler. Faktycznie działała ona już wcześniej, organizując pomoc dla rodzin internowanych. Wspierała podziemną „Solidarność” finansowo, a także wysyłając do kraju potrzebny sprzęt (np. maszyny drukarskie). Pomagała również innym organizacjom podziemnym, np. Niezależnemu Zrzeszeniu Studentów czy Solidarności Walczącej. Działała do 1991 r. Pod koniec 1983 r. z inicjatywy wspierających podziemną „Solidarność” pracowników Rozgłośni Polskiej Radia Wolna Europa została założona Solidarność Wolnych Polaków w Bawarii. Z jednej strony angażowała się ona w pomoc dla kraju poprzez akcje i imprezy charytatywne, a z drugiej organizowała wystawy, prelekcje i akcje protestacyjne. Działała do końca lat 80. Innymi ważnymi pro-solidarnościowymi organizacjami polonijnymi w Niemczech Zachodnich były: Grupa Robocza Solidarność z Kolonii, Grupa Robocza Solidarność z Moguncji, Klub Polski z Hamburgu (działający od 1968 r.), Klub Polski z Hanoweru czy Komitet Solidarności z Moguncji. Organizowały one akcje informacyjne w RFN, pomoc materialną dla represjonowanych działaczy opozycji w kraju oraz przemyt sprzętu drukarskiego i zakazanej w PRL literatury. Oczywiście tych organizacji emigracyjnych zaangażowanych w różny sposób w pomoc dla kraju, w tym dla podziemnej „Solidarności” można byłoby wymienić zdecydowanie więcej.